Zwiedzanie Krakowa: Kościół Mariacki
Może zabrzmi to dziwnie, ale choć jestem mieszkanką Krakowa nie zwiedziłam większości znanych zabytków, o których tak rozpisują się we wszystkich przewodnikach. Cóż, człowiek ma mnóstwo rzeczy do załatwienia, a muzea i kościoły jak stały, tak stoją, więc tak, chętnie je sobie obejrzę, ale może jutro? W tym jednak rzecz, że to “jutro” ciągle nie nadchodzi.
Tym razem jednak się zmobilizowałam, zapłaciłam 5 zł. (bilet dla dorosłego, dzieci do lat 15 płacą 3 zł.) i wspięłam się na wieżę strażniczą.
Dla jasności, dla osób niezorientowanych kościół archiprezbiterialny p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwany też Bazyliką Mariacką lub po prostu kościołem Mariackim, znajduje się na Rynku Głównym i ma od frontu dwie wieże: mniejszą, będącą do dziś dzwonnicą oraz większą, dawniej służącą za strażnicę, a obecnie udostępniona do zwiedzania i znana z trębacza, który co godzinę gra hejnał (poglądowe zdjęcie możecie znaleźć tutaj: Kościół Mariacki).
Wieża ma dziesięć pięter i w sumie nie stanowiłoby to problemu, gdyby nie to w jaki sposób trzeba te dziesięć pięter przebyć.
Najpierw około czterech pięter idzie się kamiennymi schodami w charakterystycznej “śrubie”. Następnie zaczynają się drewniane(!) schody. Na początku dwa piętra schodów z platformą – wychodzisz schodami na podest i przechodzisz do następnych schodów. I w końcu cztery piętra klasycznych schodów z “dziurą” – kiedy idziesz przy ścianie, a między schodami jest przestrzeń, więc jak się wychylisz możesz zobaczyć miejsce od którego zaczynałaś.
Właśnie te ostatnie schody są najgorsze. Drewniane, bardzo strome i wąskie stopnie, z prześwitami między nimi i do tego lekko trzeszczące – coś jak drabina, tylko szersza i z poręczami. Spinając się nimi, czułam jak sztywnieją mi nogi i z trudem zmuszałam się, żeby zrobić kolejny krok. Dość szybko przekonałam się, że jednak mam lęk wysokości i nie odważyłam się patrzeć w dół, bo nie wiem, jakbym stamtąd zeszła.
Jeśli chodzi o zdjęcia diabolicznych schodów to mam tylko jedno i to robione telefonem:
Znalazłam za to znacznie ładniejsza i mniej przypominające zdjęcia z horroru o zombi czy czymś podobnym (gdyby ktoś miał uciekać przed zombi tymi schodami, to lepiej od razu byłoby poczekać aż cię dogonią).
Jeśli chodzi o widok, to nie ma co ukrywać fantastyczny:
Jeśli tylko macie dobre buty i nie boicie się wysokości bardzo polecam, bo naprawdę świetnie przeżycie.
Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: oficjalna strona Bazyliki Mariackiej w Krakowie




