Do licha z taką praktycznością!
Zaczęłam poszukiwać jakiś rad odnośnie moich włosów. Mam włosy bardzo cieniutkie i delikatne – jeśli ktoś byłby ciekawy jakie są to te ‘jedwabiste włosy”, które pojawiają się w co drugim tekście, to należy wymacać moje – i niestety mam problem z ich układaniem. Mają tendencję do puchnięcia lub oklapnięcia jak są dłuższe, przez co wyglądam jak giermek (taki prawie Merlin, tylko bez żadnego Arthura w okolicy). Poszukuję więc od dawien dawna najróżniejszych rad, które pomogłyby mi sprawić, że ten chaos na głowie nabrałby jakiegoś kształtu.
Przechodząc od strony do strony różnych dziewczyn, które dzielą się swoimi przeżyciami – dużo z nich bardzo ciekawych i wartych zastosowania – trafiłam gdzieś na komentarz, prawdopodobnie mężczyzny, który brzmiał mniej więcej w stylu: Te kosmetyki przeżarły wam mózgi, wyjdźcie na zewnątrz, a nie zajmujcie się takimi bzdurami, za które wam nawet nie płacą. Po przeczytaniu tego zrobiło mi się tak… przykro?
Mamy grupę dziewczyn, które zajmują się ocenianiem kosmetyków do włosów i robią to same z własnej woli, poświęcają swój czas i w sumie nie oczekują niczego poza uwagą. Nie robią nikomu krzywdy, nie biją po palcach, a jeśli marnują czyjś czas, to tylko swój czas, bo ja mogę zająć się czymś innym. Czy to aż takie złe?
Nie wiem, czy jest to cynizm, który uznaje, że wszystko nie ma sensu, czy może jakaś chora odmiana praktyczności, która sugeruje, że jak nie uzyskamy wymiernych korzyści, to nasza praca jest bezsensu. Jakkolwiek by nie było nie zgadzam się z takim podejściem. Nie akceptuję koncepcji, że wartościowe jest tylko to, za co mamy korzyści majątkowe, a szydełkowanie, wykonywanie origami czy dzielenie się radami już jest absolutnie nieprzydatne i niewartościowe.
Może nie jestem bojownikiem o wolność, może nie nadaje się “przekuwania świata”, ale z całą pewnością będę promować swoją wizję rzeczywistości, w której każdy z nas może poświęcić swoje prywatne życie najdziwniejszym zainteresowaniem, o ile tylko nie będą one krzywdzić innych wbrew ich woli.
Jestem oburzona taką postawą i zupełnie nie mam pojęcia skąd ona się bierze.